Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170. __________________________ __________________________ Księga gości - PRZEGLĄDANIE __________________________ Księga gości - DOPISYWANIE __________________________ ' __________________________
czwartek, 26 stycznia 2012
pada śnieg...

Za oknem śnieg, pełno śniegu. Idealna warstwa do jeżdżenia na sankach. Oczywiście mam na myśli naszego synka. Nie siebie, gdyż komu się będzie chciało ciągnąć takie ciężkie sanki? Może mój mężowi(?). Jednak nie tym razem, nie tym razem.

Tak, więc dziś idziemy z synusiem na saneczki. Już raz był, i bardzo Mu się podobało.

Poza tym, że zima, u nas zwykły czas. Święta już dawno minęły, do wiosny daleko, więc jest czas "oczekiwania" na wiosnę :)

Na dworze bardzo zimno. W domu ciepło, bo mój kochany mąż codziennie wytrwale pali w piecu.

 

A na rozgrzewkę podaję przepis na proste danie, które wczoraj ugotowałam na obiadek.

PRZEPIS NA GULASZ ALLA SALSA

* pierś kurczaka - ok 500 gram

* jogurt naturalny - 100 ml

* czosnek - 1 ząbek (jeśli ktoś woli, to w granulkach)

* przecier pomidorowy lub ketchup - 1-2 łyżki

* pomidor - 1-2 szt.

* bazylia suszona (do smaku), ja używam jej bardzo dużo

* natka pietruszki do smaku (suszona lub świeża, albo mrożona)

* pieprz (do smaku)

* kukurydza z puszki (bez zalewy)

* czerwona fasola z puszki (z zalewą)

* papryka słodka w proszku - 2 łyżeczki

* sok z połowy cytryny

* mąka do zagęszczenia (opcja)

 Wykonanie:

Piersi kurczaka pokroić w kostkę, skropić sokiem z cytryny. Natrzeć czosnkiem, oraz sproszkowaną papryką. Podsmażać około 10 minut.

Pokrojone w kostkę pomidory dodać do mięsa.

Wymieszać ketchup z jogurtem.

Sos dodać do mięsa i pomidorów, wsypać pietruszkę i bazylię.

Całość dusić około 20 min.

Pod koniec dodać kukurydzę i fasolę.

Potrawę można zagęścić mąką.

Podawać z ryżem.


Smacznego.


piątek, 30 grudnia 2011
po świętach...

To co nieuniknione musiało nadejść - koniec Świąt.

W tym roku minęły nam bardzo spokojnie, ale jak zawsze, rodzinnie.

W Wigilię byliśmy u Teściów. Do domu wróciliśmy późnym wieczorem.

W pierwsze Święto Teściowie przyszli do nas.

W drugie my do Nich. I tak Święta minęły nam na wspólnym bytowaniu i biesiadowaniu - o tym wszystkim już wspominałam wcześniej.

 

Filo (Filipek) dostał kilka pięknych prezentów. Bardzo się z nich ucieszył (a szczególnie z opakowania, które dałoby się wziąć do ust, gdyby mamusia pozwoliła - hahaha;)).

My, dorośli, także dostaliśmy co nie co prezentów, jeden był nawet sporej wielkości. :)

 

kolaż poniżej:

- Nasz Synek zachwycony prezentem - w Pierwsze Święto - (a raczej opakowaniem, ale prezent także bardzo Mu się spodobał)

- Pompony, to dekoracja kuchennego okna (na choince też wiszą)

- Świeczki, stało ich kilka tu, i ówdzie

- Choineczka - stoi sobie na komodzie w sypialni



niedziela, 25 grudnia 2011
Święta

* Wesołych Świąt *

 

Po szybkich przygotowaniach czas na Święta, i rodzinne spotkania.

W tym roku mamy nowego członka rodziny, pociechę towarzystwa, naszego kochanego synka, Filipka.

Święta mijają pod znakiem Świątecznej i ciepłej atmosfery.

Wigilię spędziliśmy w domu moich Teściów. Dziś gościliśmy Ich u siebie. Wszystko pięknie i miło. Żywa choinka, w kominku pali się ogień, w koło ozdobne świece, na stole pyszne jedzonko.

Tylko brzuszki już przepełnione. :)


Kochani, Życzę Wam Zdrowych i Szczęśliwych Świąt i Rodzinnej atmosfery.

Ewa

wtorek, 20 grudnia 2011
przed Świętami

Wczoraj zrobiłam pierwszą partię świątecznych ciasteczek, tzw. "próbne". Część już zjedliśmy. Są takie pyszne, że trudno się powstrzymać.

Niezbyt wiele ich zostało, więc na święta upiekę kolejną partię.


PRZEPIS NA KRUCHE CIASTECZKA:

* 35 dag mąki

* 25 dag masła

* 12 dag cukru

* szczypta soli

* opakowanie cukru waniliowego

* płaska łyżeczka proszku do pieczenia

* łyżka rumu (ja użyłam wódki)

* jajko

 

Wykonanie:

Mąkę, masło pokrojone w płatki, cukier, sól, cukier waniliowy i proszek do pieczenia oraz rum umieścić w misce, wbić jajko.

Mikserem wymieszać składniki, następnie ręcznie zagnieść ciasto.

Odstawić do lodówki na ok. godzinę.

Ciasto porcjami rozwałkować na placki o grubości ok. 1 cm, foremkami wykrawać ciastka i układać na wyłożonej pergaminem blasze.

piec 12-15 min. w temp. 180 stopni.

 

LUKIER /wersja 1/

* 25 dag cukru pudru

* białko

* 3-4 łyżki soku z cytryny

* kolorowa posypka



Białko ubić na sztywno.

Wymieszać z cukrem pudrem i sokiem z cytryny.

Lukrem posmarować ciastka i posypać posypką dekoracyjną lub udekorować inaczej, wedle uznania.

 

LUKIER /wersja 2/

* 150 dag cukru pudru

* 3-4 łyżkami soku z cytryny

* kolorowa posypka

 

Gorąco polecam

sobota, 17 grudnia 2011
codzienności czar...

Każdego dnia mnóstwo pracy. Zawsze jest coś do zrobienia, i zawsze można uznać, że ma się jakieś zaległości.

Do takowych mogę zaliczyć wieczny bałagan w zbiorach zdjęć. Aktualnie jest ich na samych komputerach ze 3 GB. Dochodzą następne. Niektóre z nich, na szczęście mała ilość, to zdjęcia tzw. firmowe. Jestem bowiem "nadwornym" fotografem. Fotografuję na ogół towar, z różnym skutkiem. Wielu mogłoby określić te zdjęcia jako "kiepskie". Może i to prawda, jednak do dyspozycji mam nie za najlepszy sprzęt, i zero specjalistycznych lamp. Nie mam też wielkich przygotowań z zakresu obróbki programami graficznymi. Jestem fotoamatorem samoukiem.

Jestem dumna z tego co umiem.

Inne z zaległości, to a jakże blog. Blog, ten właśnie, który wymarzył mi się już w 2003 roku. Moim wymysłem było, by opisywać swoje podróże. Odbyłam ich aż tak wiele, że trudno będzie nadrobić w krótkim czasie.

Mój blog powstał kilka lat temu, ale zaległości narastają.

Wybaczcie za tą paplaninę bez ładu i składu.

Pędzę do mego synka, i różnych domowych zajęć.

 

wtorek, 13 grudnia 2011
30 lat minęło...

30 lat temu ogłoszono stan wojenny



środa, 07 grudnia 2011
Mikołaja dzień...

Dziś mikołajki, to wiadome. U mnie już małe przygotowania do świąt Bożego Narodzenia.

Jak na tę chwilę jestem na etapie kończenia "wielkiego prania". Pozostało jeszcze "wielkie sprzątanie".

 

Dziś, w nietypowy dla siebie sposób, uczciłam mikołajki :)

Przez cały dzień - po domu - nosiłam czapkę mikołaja, ku radości mojego małego synka :)

Poza tym zrobiłam cztery świeczki mikołajkowe...

moje dzieła

A żeby jeszcze bardziej uczcić zbliżające się Święta, czytam książki o tematyce świątecznej.

"Pamiętnik Świętego Mikołaja" - tę odczytuję na głos synkowi.

"Zasada trzech dni" - czytam sobie ("w duszy").

"Bożonarodzeniowe historie niezwykłe" - zamierzam czytać na głos naszej trójce (sobie, mężowi i synowi).

książki

Wszystkie te pozycje serdecznie polecam

 

P.s. Powyższy wpis zamieściłam po północy, nie zdążyłam w "mikołajki", no trudno...

piątek, 02 grudnia 2011
Latka lecą...

Latka lecą, a u mnie na ogół cisza. Jak zawsze obiecuję, i niestety na tym się kończy. Niestety.

Już nie będę pisać "postaram się". Będę pisać... albo i nie...

U mnie wciąż zmiany. Oj wiele.

Teraz jestem na etapie robienia świec świątecznych.

Sporo ich już zrobiłam. Być może, że pojawią się tu jakieś zdjęcia.

 

Przypominam, że prawa autorskie do zdjęć należą do ich autora.

Nie wolno ich kopiować bez zgody autora.

 

Teraz zapraszam do naszego sklepu internetowego, na którym pojawią się także i świece naszego wyrobu.

http://sewa-sklep.pl/

niedziela, 01 maja 2011
codzienności czar... Wielkanoc... wiosna...

Codzienności czar. Nie ma nic piękniejszego, jak wiele ciszy i spokoju w urokliwym zakątku własnej wiejskiej posiadłości. Wiem, troszkę przesadzam z tą "wiejską posiadłością". Jest to zwykły mały domek na wsi. Ale jakże kochany. Jest tutaj moje serce, jest mój kochany mąż, jest więc wszystko. Już nie długo będzie i nasze dziecko.

Tym czasem przyroda... Dużo przyrody, pięknej zieleni i słonca.

fot. nasza piękna wiosna

fot. nasza pierwsza wspólna Wielkanoc

niedziela, 17 kwietnia 2011
Oj dawno... mnie tu nie było...

W moim życiu nastąpiło bardzo wiele zmian...

Zmieniłam stan cywilny ;) Jestem mężatką, i mam wspaniałego, kochającego męża. Zmieniłam miejsce zamieszkania, teraz mieszkam 200 km dalej, niż poprzednio ;D.

Inna bardzo ważna zmiana... będę mamusią. Już niedługo.

Poza tym nadal, troszeczkę, podróżuję. W zasadzie są to bliskie - jednodniowe wypady na ogół, ale i tak świetnie się przy tym bawimy.

Każda, nawet najkrótsza wyprawa, to miła odmiana w codziennym życiu.

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że krótkie, bliskie podróże też mogą być wspaniałą odskocznią od szarej rzeczywistości.

Polecam każdemu: ruszcie w Polskę, ruszcie w własny region. Zapewne znajdzie się tam jeszcze coś do odkrycia.


Pozdrawiam niedzielnie

środa, 15 grudnia 2010

Witam Wszystkich bardzo serdeczne.

Polecam książkę kucharską

niedziela, 11 kwietnia 2010
Tragicznie zmarłym

[*] 96 [*]

 

Edit: 27-04-2011r. Polecam:

http://www.kinomaniak.tv/film/W-milczeniu/28839

niedziela, 21 marca 2010
Wiosna :)

 

Zapraszam do http://picasaweb.google.pl/ina240 tam sporo nowych zdjęć.

 

sobota, 15 sierpnia 2009
już sierpień...

Minęło wiele miesięcy, odkąd ostatnio tu zaglądałam.

Mam za soba kilka przyjemnych podróżniczych przygód...

Pozdrawiam wakacyjnie

Ina240

fot. Adršpach (Czechy)

czwartek, 25 grudnia 2008
Wesołych Świąt
 
 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7