Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170. __________________________ __________________________ Księga gości - PRZEGLĄDANIE __________________________ Księga gości - DOPISYWANIE __________________________ ' __________________________
wtorek, 02 stycznia 2007
Zdjęcia z Włoch


Relacja z wyprawy: Podróże - Włochy' 99 / Italia' 99



Włochy - Gargano


Włochy - Gargano - Vieste


Włochy - Gargano - Vieste


Włochy - Gargano - Vieste - ja


Pamiątka z Włoch


Włochy - Gargano - Vieste


Włochy - Gargano


Włochy - Gargano


Włochy - Gargano - ja


Włochy - Gargano


Włochy - Gargano


Włochy - Gargano - jaskinia "due occi"


Włochy - Gargano - Monte Sant' Angelo


Włochy - wyspy Tremiti


Włochy - Isole Tremiti - San Nicola


Włochy - Isole Tremiti - San Nicola


Włochy - Isole Tremiti - San Domino


Włochy - Isole Tremiti - San Domino


Włochy - Marotta


Włochy - Marotta - ja na balkonie w naszym hotelu


Włochy - Marotta z lotu ptaka

Małe podsumowanie


Odwiedzone miejsca:
Puglia (
Gargano):
- Vieste
- Monte Sant' Angelo
- San Giovanni Rotondo
- Groty morskie
Wyspy:
- San Nicola
- San Domino
Marche:
- Marotta
Wenecja Euganejska:
- Venezia (Wenecja)

Środki transportu:
- autokar
- motorówka
- statek


Zapraszam do obejrzenia zdjęć z wyprawy w: Galeria zdjęć

sobota, 30 grudnia 2006
koniec roku - przed sylwestrem
Nic się nie zmienia. Szybko mija czas i tak oto dotarliśmy do dnia poprzedzającego sylwester. Nie wiem jak innym, ale mnie ten rok szybko przeleciał. Był to rok szczęśliwy i atrakcyjny w wydarzenia. Długo by o nich pisać. Nie będę tego teraz robić. To wszystko pozostanie w mojej pamięci na bardzo dużo.
Pozdrawiam
poniedziałek, 25 grudnia 2006
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia



Zdrowych Wesołych i Szczęśliwych
Świąt Bożego Narodzenia
oraz Pomyślnego Nowego 2007 Roku
Wszystkim Przyjaciołom
i całej Rodzinie
Życzy Ewa

piątek, 17 listopada 2006
cztery miesiące temu...

Dziś minęło cztery miesiące, od kiedy dotarłam do Gdańska, tam i w okolicy spędziłam kilka miłych dni, o których napisałam na tym blogu
<kliknij tutaj>.
Z tej okazji zamieściłam też kilka nowych zdjęć.
Zapraszam do oglądania i czytania.



wtorek, 07 listopada 2006
foto

Mamy już jesień. Niestety z tą - niewątpliwie kolorową - porą roku nastały chłodne i deszczowe dni.

U mnie osobiście niewiele się zmieniło. Pracuję, czytam książki i z powodu kłopotliwej aury nie mam ochoty na wędrówki i wyjazdy. Zazdroszczę tym, którzy mają na to ochotę ;-)

Aby do wiosny...

I do następnej notki... :-)

wtorek, 12 września 2006
W 1 dzień - Relacja z Łodzi

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z wyprawy w: Galeria zdjęć

 

W 1 dzień - 12-V-2006r. – Piątek

Minęły cztery miesiące od mojej wizyty w Łodzi. To stare, niegdyś przemysłowe miasto bardzo mi się spodobało. Odkryłam wiele urokliwych kamieniczek i kawiarenek. Było bardzo miło, a do tego pogoda dopisała. Wybrałam się tam wraz z siostrą. Większość czasu przechadzałyśmy się po ul. Piotrkowskiej

fot. Łódź Fabryczna

 

Odwiedziłyśmy kilka popularnych pomników m.in. Ławeczkę Tuwima, Fortepian Rubinsteina, Kufer Reymonta.

fot. ja z Tuwimem


Przy okazji tej wizyty ściągnęłyśmy na Pietrynę troje naszych znajomych z Łodzi.

fot. ja z "Fabrykantami"


Iwonę (ona to akurat moja kuzynka), Staszka i Marka. Całą naszą piątką rozsiedliśmy się na Pl. Shilera w cieniu drzew. Opowiadaliśmy sobie wzajemnie co i jak u nas. Zrobiliśmy kilka zdjęć, a następnie powędrowaliśmy na "małe co nie co"...

W końcu opuścił nas Staszek , później Iwona. Marek został z nami do końca. Poszliśmy jeszcze ze dwa razy na "małe co nie co" oraz kawę.

fot. napotkana grupa indian - artystów


Potem Marek odprowadził nas na dworzec - Łódź Fabryczna i stamtąd autobusem wróciłyśmy do domu.

Tak więc dzień w Łodzi minął nam bardzo sympatycznie. Udało się nawet wyrwać na małe zakupy... :-D

 

Niestety nie byłyśmy w tamtejszym zoo i palmiarni. Wierzę, że następnym razem odwiedzimy te miejsca. Następnego dnia rano bolały mnie nogi... ;-)

 


Zapraszam do obejrzenia zdjęć z wyprawy w: Galeria zdjęć

Zdjęcia z Łodzi

relacja z wyprawy: Podróże - Łódź


Łódź - największe w Europie graffiti


Łodź - Dworzec Łodź Fabryczna


Łodź - ja przy pomniku Łodzkich Fabrykantów


Łódź - pomnik Łodzkich Fabrykantów



Łódź - na ścianie



Łodź - na Pietrynie



Łódź - ja na Ławeczce Tuwima



Łódź - Aleja reżyserów na Pietrynie



Łódź - ja na tle cerkwii



Łódź - ja i pomnik fortepian Rubinsteina



Łódź - na Pietrynie



Łódź - Indianin artysta



Łódź - drewniany Indianin na Pietrynie



Łódź - przy Pietrynie



Łódź - tramwaj MPK



Łódź - trambus




pamiątka z Łodzi


relacja z wyprawy: Podróże - Łódź
Małe podsumowanie

Najciekawsze obiekty:

- Pomnik Ławeczkę Tuwima

- Pomnik Kufer Reymonta

- Pomnik Fortepian Rubinsteina

- Pomnik Fabrykanci (Pomnik Twórców Łodzi Przemysłowej)

- Pomnik Łodzian Przełomu Tysiąclecia

Środki transportu, z których korzystałam:

- autobus PKS

- tramwaj

 


 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z wyprawy w: Galeria zdjęć

 

czwartek, 31 sierpnia 2006
deszczowo

fot. deszczowa pogoda

Ciągle pada i pada. Troszkę pokaże sie słonko, by za chwilę znów sie schowało i zaczęło padać. To takie uciążliwe...

P.s. Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie.

środa, 23 sierpnia 2006
Wiele pracy... jak to w pracy :)

W zasadzie tytuł notki wyjaśnia – nie powstałą jeszcze... notkę.

Chodzę do pracy (i pracuję tam intensywnie na klawiaturze komputerka) i tylko do pracy. Po, nic nie robię. Prawie nic. Czytuję książki, czytuję z neta itp...

Do weekendu jeszcze dwa dni, aż dwa dni... Ehhh... Jakoś przeleci.

P.s. Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie.

 

poniedziałek, 21 sierpnia 2006
Podróżowanie... nie podróżowanie...

 

Co ja tak narzekam, że nie podróżuję... Ależ ja podróżuję... Tak... Do pracy i z powrotem. Pięć dni w tygodniu. Zajmuje mi to 15 minut w jedną, i piętnaście w drugą. Nawet kilka fotek podczas takich dojazdów udało mi się zrobić, bo ja jestem tylko pasażerem, nigdy kierowcą. Przy okazji coś ciekawego uda mi się wypatrzyć. Np. na początku tego lata, kiedy były sianokosy, na przydrożnej nierównej łączce, pewien pan zagrabiał sianko. Robił to przy pomocy maszyny zaprzęgniętej w konia. Piękny widok... Przypominają mi się od razu wakacje u dziadków na wsi. To były czasy, zresztą, bardzo odległe. Kiedyś może o nich więcej napiszę.

Jadąc do, i z pracy, mam też możliwość, podziwiania zmieniających się pór roku, w tych samych miejscach. Na osiedlu, gdzie mieszkam nie miałabym takiej możliwości. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :)

fot. 2005r.

Dodam jeszcze, że pracuję... na wsi. W pewnej fajnej, dużej firmie. Bardzo lubię swoją pracę i ludzi, z którymi pracuję.

fot. styczeń 2006r.

Tak oto jestem zapalonym "podróżnikiem", przemierzającym tygodniowo ok. 480 km. ;-)

P.s. Pozdrawiam Wszystkich podróżujących i "podróżujacych" - jak ja. :-)

sobota, 19 sierpnia 2006
Koniec tygodnia

Pracuję do południa, a gdy wracam do domu, to nie specjalnie mi się chce coś robić. Zwykle zostaję w domku i... siedzę przy komputerze. Bardzo lubię czytać w necie relacje z podróży różnych osób, lubię też czytać książki o różnej tematyce. Wśród ulubionych gatunków znajdują się m.in. powieści obyczajowe, pamiętniki, dzienniki, biografie, przewodniki turystyczne i relacje z podróży.

środa, 16 sierpnia 2006
Tylko w domu

Jestem w domku. Czas mija mi bardzo spokojnie. Na wakacjach przebywa u nas moja siostra z synkiem Kamilkiem, więc mam wiele powodów do radości:)

Za oknem na powrót robi się ciepło. Być może wybiorę się na jakąś małą wycieczkę w okolicach mojego miasteczka (które liczy sobie 30 tys. mieszkańców). Wbrew pozorom i opinii jego mieszkańców, jest tu wiele do odkrycia, i wiele do zobaczenia. W myśl powiedzeniu "Cudze chwalicie, swego nie znacie" zamierzam poznać, nie poznane dotąd miejsca.

P.s. Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :-)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7